dzięki czemu w jego towarzystwie czuła się swobodnie i

go i zaplotła ręce na piersi. – Co chcesz wiedzieć?
– Więc gdzie są, do cholery? – Nie potrafił opanować strachu, huczał mu w uszach, wrzał
Jęknęła.
nadzieję, że uda mu się rozładować sytuację. – Pani Salazar, chcieliśmy zadać pani kilka
to. Powtarzała sobie, że zmierzy się z każdym wyzwaniem, nieważne, co to będzie.
To sprawa osobista.
Miejsce zbrodni. Kamera przesunęła się po autostradzie, by pokazać funkcjonariuszy za
który wypełzł z bagien, choć w głębi duszy wiedział, że to nie dzikie zwierzę zawędrowało
znajomy; ucisk w klatce piersiowej – nie. Przed laty wyjeżdżał z Los Angeles z kwaśnym
– Dobrze, bo mnie tam nie było. A skoro już się widzimy, może sprawdzisz też
Znowu.
przejażdżki po Los Angeles, ale wiedział też, że na pewno już nie zaśnie. Rebecca akurat
– Nie trzeba. Jestem policjantem. – Bentz sięgnął do kieszeni i wyjął odznakę w
– Nie wiem... – Pstryknął palcami. – Ale pomyślałem, że to kobieta, ze względu na buty.

nie miałoby to dla niej najmniejszego znaczenia.

schowków. Może ktoś, klient albo pracownik, coś widział. Cokolwiek. Jeśli wierzyć napisom
86
że musiała za niego zostać na wieczornej zmianie. Owszem, cieszy się, że więcej zarobi, ale

O1ivia wyszła spod prysznica, owinęła się ręcznikiem. Para zasnuła mgłą lustro w

kucnęła i ścisnęła dłońmi głowę. Przeżywała okropną mękę, jakiej
uśmiechem na twarzy. Nosiła ten uśmiech przez cały
Uniosła się nieco na łokciach.

starszego brata sióstr Caldwell. Wszystko skazywało na niego. Przypuszczano, że powrót

Cisnął skórzaną torbę na kanapę, ale chybił. Torba upadła z hukiem
Idiota!
głośno, bo nic nie słyszę.